oskarliterski blog

Mały Wielki Człowiek

Dwa lata temu nasz Kochany Aniołek rozpoczął długą i bardzo bolesną walkę o swoje życie. Był bardzo dzielny, nie poddawał się nigdy, do samego końca walczyl, tak bardzo chciał żyć……. Dwa lata temu cały świat Nam się zawalił, jednak nie przypuszczaliśmy wtedy, że to dopiero początek……., że potem będzie jeszcze gorzej.
Teraz, Oskarek jest już u Swojej Bozi, którą bardzo Kochał, jest napewno szczęśliwy i czeka na Swoją Ukochaną Mamusię i Tatusia……Tak jak My czekamy na spotkanie z Tobą Skarbie, tyle że w smutku i łzach, które nigdy nie przestaną płynąć……

Kochamy Cię Maleńki (*) (*) (*)

Nie płacz

Jej niespokojne spojrzenie
Chorego syna osłania,
Który nie ma już sił
Ze śmiercią walczyć.

Gdyby tylko mogła,
Swoje życie oddałaby,
Aby on mógł żyć –
I być duszą jej serca.

Jej każdy drobny ruch mówi:
Synku, Kocham Ciebie,
Synku, nie odchodź,
Synku, nie zostawiaj matki.

- Mamusiu, nie płacz!
Nie mam już siły
W sobie życia zatrzymać,
Nie mam siły pozostać.

- Mamusiu, nie płacz!
Wiem, że umieram –
Zawsze z tobą będę.
Zawsze będziesz o mnie pamiętać.

- Mamusiu, nie płacz!
Już niedługo będziemy razem.
Tam nie ma śmierci i chorób –
Tam jest miłość i radość.

Ks. Lucjan Szczepaniak

Oskarku, pare dni temu dołączyła do Ciebie Twoja koleżanka z oddziału Ania Kotłowska, wiem, że się nią zaopiekowałeś a teraz ona opiekuje sie Tobą, w końcu jest od Ciebie trochę starsza :-) 06 kwietnia odeszła Twoja prababcia, wczoraj ją pożegnaliśmy, zawsze lubiłeś do niej jeździć. Na pogrzebie było mi niewyobrażalnie ciężko, ponieważ wspomnienia z listopada wróciły z podwójną siłą. Wszystko przeżywałam poraz drugi. Patrząc na Babcię Tesię, widziałam Ciebie Słoneczko………….
Teraz jesteście już razem……. Tak bardzo ja też chciałabym być z Tobą Maleńki, tak bardzo….. Wiem, że Bozia ma inne plany i muszę się z tym pogodzić, że resztę życia spędzę bez Ciebie Syneczku. Jednak wierzę w to, że mimo iż Cię nie widzę, nie słyszę twojego wesołego śmiechu i cudownego głosu, że jesteś z Nami i opiekujesz się Mamusią i Tatusiem z góry. Czuwasz nad Nami bezustannie. Dziękujemy Ci Aniołku, ty wiesz za co…………..

Za oknami piękna pogoda, w sam raz na spacerek z Tobą Oskarku. W zeszłym roku o tej porze razem chodziliśmy do lasu, na plac zabaw, bawiliśmy się w piaskownicy i robiliśmy Twoje ulubione babki z piasku. Pamiętasz jak gotowałeś dla mnie zupkę pomidorową albo ogórkową z piasku? Albo jak robiłeś kurczaczka na grillu (oczywiście wszystko z piasku i trawy, a za grill posłużyła twoja ulubiona taczka), jak zjeżdżałeś na ślizgawce i biegałeś po drewnianych drabinkach? Pamiętasz jak uciekałeś mamie, jak nie chciałeś jeszcze wracać do domu?  Pamiętasz jak razem oblewaliśmy tatę wodą w lany poniedziałek? Wiem, że pamiętasz wszystko dokładnie, tak jak Ja Skarbie. Ile bym dała, żeby tamte chwile wróciły……………………….oddałabym wszystko………………………….

Oskarku, przed nami kolejne Święta. Będą inne niż te, które spędzaliśmy do tej pory, razem, w trójeczkę………….Napewno nie będą Wesołe…..takie jak zawsze……..

Maleńki, to już prawie 5 miesięcy, nie wiem jak udało mi sie to przetrwać i nie wiem jak będę żyła dalej. Pomaga mi wiara w Boga, wiara  w to, że muszę być takim człowiekiem, abyśmy mogli spotkać się w niebie, żebyś mógł przyjść po mamusie jak przyjdzie na mnie czas.
Twój Tatuś bardzo mi pomaga, bez niego nie dałabym sobie rady……….. Dziękuję Ci Oskarku za opieką nad Nami……………..Dziękuję Ci Jacku za wsparcie………

Oskarku (*) Babciu (*) Aniu (*)

Dzisiaj mija 3 miesiąc bez Ciebie Skarbie. Bez Twojego radosnego uśmiechu, cudownego spojrzenia, delikatnego dotyku. Pomimo tej nieobecności fizycznej, Towarzyszysz Nam Maleński Skarbie w każdej sekundzie Naszego Życia. Jesteś w Naszych sercach, myślach, rozmowach. Nie ma dnia, żebyśmy nie odwiedzili Cię w Twoim nowym „pokoiku”, który jest dla Nas oazą spokoju. Zapalimy światełko, porozmawiamy. 

Tak bardzo Nam ciężko Aniołku. Często przypominam sobie Nasze ostatnie, wspólnie spędzone tygodnie. Pamiętam ile w nich było Twojego cierpienia, bólu i łez. Jak zadawałeś mi pytanie: „Mamusiu, kiedy będę zdrowy i będę znowu mógł normalnie chodzić”. Pamiętam Twój ostatni oddech, ostatnie spojrzenie, ostatni dotyk, ostatnie słowa – te, które zawsze wywołują łzy. Jednak w tych ostatnich wspólnie spędzonych dniach, są rownież radosne chwile, o ktorych nigdy nie zapominam. Kilka dni przed Twoim odejściem Maleńki podarowałeś Nam cudowny, pełen radości dzień. Niestety był on ostatnim dniem bez bólu i cierpienia, ostatnim dniem przepełnionym Twoim śmiechem, radością, zabawą, wspólną kolacją, malowaniem aniołków, krojeniem warzyw do Twojej ulubionej surówki, opowiadaniem wierszyków, śpiewaniem piosenek, pstrykaniem zdjęć, czytaniem książeczek. To wszystko podarowałeś Nam tego jednego, niezapomnianego dnia. Za to bardzo Ci dziękujemy Skarbie.

A teraz Aniołku baw się dalej z innymi Aniołkami. Pamiętaj, że Mamusia i Tatuś bardzo Cię Kochają i bezustannie o Tobie myślą. Posyłamy Ci Syneczku Słodkie Buziaczki do samego Nieba :-* :-* :-*

Pamiętamy o Tobie Nasz Największy Skarbie, Oskarku (*) (*) (*)

Dziś jest już dzień Trzech Króli – jak ten czas do wieczności prędko zmierza…
Za oknem zima w pełni: śnieg i mróz ściska.
Pamiętasz? 
Obiecywaliśmy sobie wyprawę na sanki tej zimy.
Będziemy Oskarku!
Gdy mama i tata będą tam sami to i Ty będziesz przecież z nami,
Prawda?
Przepraszam, zapomnielibyśmy prawie – Oczywiście obiecanego bałwanka też ulepimy w Trójkę.
Rycerzu w zbroi z miłości i cierpienia – KOCHAMY CIĘ NAD ŻYCIE NASZ NIEBIAŃSKI ANIELE.                                                                                                                                                                                                           Ostatnie tygodnie Naszego życia były dla Nas bardzo ciężkie. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że czas goi rany. Im więcej czasu upływa, tym ciężej jest żyć.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       

 Święta Bożego Narodzenia były dla Nas najsmutniejszymi świętami. Wspominaliśmy Nasze ostatnie wspólne święta, we troje. Wydawało się wtedy, że wszystko jest na dobrej drodze. Nikt wówczas nie przypuszczał, że będą to Nasze ostatnie święta z Oskarkiem. Tak bardzo cieszył się z prezentów, które sobie wymarzył, z kolorowej choinki i tej całej świątecznej bieganiny. Bardzo Nam tego brakowało w te święta.                                                                                                                                                                                                                             (***) DLA CIEBIE CUDOWNY SKARBIE (***) 

        Synku dziś Boże Narodzenie,
        czas pełen winien być radości i wiary.
        Skarbie trudno wyrazić mi co czuję i sił mi brakuje.
        Aniele tak bardzo nam Ciebie brakuje…
        Oskarku mój Mistrzu i Nauczycielu życia,
        czas mija a rany niczym sypnięte solą.
        Miśku,w pamięci mam Twój Cudowny obraz pełen siły i wiary.
        Przelej troszkę wiary w serce mamy i taty – wiary w ponowne spotkanie               gdy nasz czas nastanie.  
                                   TATA

Ale jescze gorsza jest pustka, którą czujemy na codzień. Pustka, którą w jakiś sposób próbujemy sobie wypełnić, ale wiemy, że nigdy Nam się to nie uda.  

                              (*) (*) (*)Oskarku Bardzo Cię Kochamy (*) (*) (*)

Witam Kochani.
Dzisiaj upływa 3 tydzień, kiedy Naszego Aniołeczka już z Nami nie ma. Nie ma go fizycznie, ale jego obecność czujemy cały czas obok siebie. Niejednokrotnie daje Nam znać, że jest z Nami i czuwa.
Jednak tak bardzo brak mi Oskarka w każdej chwili – nie mogę go przytulić tak jak kiedyś, nie mogę dotknąć, pocałować, usłyszeć jak słodko się śmieje i z jakim zainteresowaniem ogląda swoje ulubione bajki – pozostały Nam tylko zdjęcia i wspomnienia. To tak niewiele, a zarazem tak nieskończenie wiele. Odwiedzamy Naszego Aniołeczka codziennie w jego nowym „domku”, nawet kilka razy dziennie, opowiadamy mu co robiliśmy, co planujemy, zapalimy światełko…. (*) (*) (*)
Jest Nam bardzo ciężko, nie możemy przyzwyczaić się do obecnej sytuacji – nie mamy dla kogo rano wstać, nie mamy komu poczytać bajeczek, przygotować ulubionego jedzonka a nawet do tego, że nie musimy już jeździć do „Naszego Szpitala” jak to mawiał Misiek, bo nie mamy po co. Staramy się „jakoś” organizować sobie czas, chcemy robić cokolwiek, żeby tylko nie myśleć. Ale prędzej czy później będziemy musieli zmierzyć się z tymi myślami. Staramy się prowadzić w miarę normalny tryb życia. Ludzie, których miajamy na ulicy nie mają pojęcia, co kryje się w Naszych głowach, myślach. Nikt, kto nie przeżył takiej tragedii, nie jest w stanie tego pojąć. TO TAK BARDZO BOLI….
Nasz Kochany Skarbie dodaj Nam sił, bo sami sobie nie poradzimy. Straciliśmy najważniejszy sens Naszego życia. Oskarek był dla Nas darem od Boga, za który zawsze bardzo dziękowaliśmy i dziękować będziemy nadal.

Chcielibyśmy gorąco podziękować wszystkim, którzy razem z Nami przechodzili przez cały okres leczenia, którzy wspierali Nas finansowo i duchowo, którzy dzielili Nasze radości i smutki, wzloty i upadki. Dziękujemy także wszystkim tym, którzy uczestniczyli w ostatniej ziemskiej podróży Naszego Małego Wielkiego Człowieka. Oskarek napewno mówi Wam za to „Dzienkuję”, a My mówimy Bóg zapłać.

Karolku, Karolinko, Oskarku, Kamilku, Adasiu (*) (*) (*) (*) (*)

Ostatnia Ziemska Podróż Oskarka odbędzie się w środę – 19 Listopada 2008. Msza Święta o godzinie 11:00 – Kościół p.w. Św. Wojciecha w Kartuzach na Os. Wybickiego – jak to mawiał Misiek: „To jest mój Kościółek i tam jest Moja Bozia”.  Pochówek odbędzie się na cmentarzu w Chmielnie – będzie miał tam blisko swoje ulubione kasztany i jezioro. Kiedy wjeżdzaliśmy do Chmielna zawsze powtarzał: „Mamusiu, patrz jaki piękny widok”.

Różaniec święty: Poniedziałek i Wtorek o godzinie 19:30 w Kaplicy przykościelnej na Os. Wybickiego w Kartuzach

(*)   (*)   (*)
Śpij Spokojnie
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki, wieków. AMEN.

Do zobaczenia Nasz Skarbie …

Nasz Największy Skarb o 02:30 powiększył grono Aniołków. Jego serduszko się zatrzymało, przestał oddychać.
Kochanie Nasze Spoczywaj w pokoju.
Miej Nas w opiece i pomóż nam przetrwać te ciężkie chwile.
KOCHAMY CIĘ!!

                      ***   Ty   ***
Gdy przyszedłaś na świat – zmieniłeś me życie…
Gdy powiedziałeś tato – zmieniłęś me życie…
Gdy zacząłeś chodzić – zmieniłeś me życie…
Gdy spędzaliśmy razem czas – zmieniałeś me życie…
Gdy zachorowałeś – zmieniłeś me życie…
Gdy dzielnie walczyłeś z chorbą – zmieniałeś mnie…
Gdy w swej Drodze Krzyżowej mówisz: ” kocham Cię mamo, Kocham Cię tato”- zmieniasz mnie…
Gdy odchodzisz – zmieniasz mnie…
Gdy odejdziesz – zmienisz mnie…
Gdy na mnie przyjdzie czas – przyjdź po mnie mój Cudowny Synku…

„…Nie pytam Cię Boże
dlaczego Go zabierasz
lecz dziękuję za to,
żę nam Go Dałeś…”

Dziękuję Ci Oskarku,mój Ukochany, żę pokazałeś mi drogę…
 

 

                                                                                     …

                                                                                        14.11.AD2008.

Nasz Najdzielniejszy Bohater powoli odchodzi. Jest BARDZO słabiutki. Pani Dr Ania z Hospicjum na dzisieszej wizycie powiedziała, że są to nasze ostatnie chwile z Oskarkiem. Najgorzej jest mi znieść fakt, że Misiek nie pozwala mi się do siebie przytulić, pocałować, nawet dotknąć, chwycić za chudziutką rączkę. Nie wiem czy dam radę przez to przejść. Na szczęście jest przy mnie mąż, który mnie wspiera i za to BARDO CI DZIĘKUJĘ KOCHANIE.
OSKARKU MÓJ SKARBIE KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE!!!


  • RSS