Oskarku, dzisiaj przywitaliście Pole. Napewno trzymałeś ją za rączkę i dbałeś o to, żeby się nie bała w tych ostatnich chwilach…. Teraz już jesteście razem….. Napewno beztrosko sie bawicie i szalejecie razem z całą Waszą paczką, z której Ty i Poleńka jesteście najmłodsi. Dziękujemy Poleńko, że mogliśmy Cię poznać i że zdążyliśmy pożegnać się wczoraj z Tobą. Przybiliśmy Tobie żółwika, tak jak zawsze robimy to z Oskarkiem.
Wspominaliśmy wczoraj z Twoimi wspaniałymi rodzicami jak razem bawiliście się na świetlicy i jak prowadziliście często dyskusje na temat: „jakie tabletki już dzisiaj połknęłaś, bo ja hepatil, rutinoscorbin, biseptol, enterol itd., a ty co?” :-)))  Niesamowite były te Wasze rozmowy…… teraz Aniołki nie musicie już myśleć o tym jakie lekarstwa trzeba wziąć, jakie kroplówki podłączyć…… Pamiętam też jak czasami opowiadałeś Syneczku, że na oddziale masz dwie „cijaciółki” (czyt. przyjaciółki) – Majkę i Pole. Nawet się zawstydzałeś jak o tym mówiłeś….. ;-) 
Poluniu opiekuj się swoją Mamusią, Tatusiem i rodzeństwem. Napewno jest im bardzo ciężko, pomóż im przetrwać te trudne chwile……………
Oskarku a teraz pokaż Poleńce jak pięknie jest u Bozi…….weź ją za rączkę i wszystko jej opowiedz……

(***) (***) (***) Kochamy Was dzieciaczki (***) (***) (***)

Tak strasznie ciężko bez Was żyć…….